W świecie Domana nie ma granic, czy to ilościowych czy też dotyczących rodzaju stymulacji, jakich dzieci powinny doświadczać. Nie jest więc zaskoczeniem, że muzyka rozebrana do pojedyńczych elementów może z powodzeniem być świetnym materiałem do nauki.

Ale gdzie zacząć i jak się zabrać za umuzykanianie dzieci? Po pierwsze zacznijmy osłuchiwać dzieci z muzyką. Nie będzie to dla nas nic nowego, bo przecież dziecko naturalnie jest już od jakiegoś czasu nausznym świadkiem naszych osobistych upodobań muzycznych. Poszerzmy nasz ulubiony repertuar o muzykę klasyczną i puszczajmy ją dzieciom. Dodajmy do tego element Domana i receptura gotowa:

  • przygotuj muzyczne bity, mogą to być Twoje ulubione utwory klasyczne bądź utwory sugerowane i zebrane wcześniej np tutaj.
  • przygotuj sobie harmonogram, i jak zwykle nie o sam harmonogram tutaj chodzi ale o przygotowanie materiału dla dziecka na kolejne dni. Zdecyduj ile utworów chcesz prezentować dziecku dziennie – jeden, dwa, trzy, dziesięć – ty wiesz najlepiej. Każdy prezentuj, podobnie jak inne bity, 3 razy dziennie i obserwuj dziecko – ono samo Ci podpowie czy potrzebuje mniej czy więcej i z czasem będziesz wiedzieć dokładnie co trzeba przygotować na najbliższe dni.
  • prezentuj krótkie fragmenty utworów (do około 30 sekund) przedstawiając kompozytora oraz tytuł utworu przed puszczeniem muzyki.
  • pozwól sobie i dziecku na zabawę, radosne utwory przetańcz radosnym krokiem, smutniejsze możesz opatrzeć tuleniem i bujaniem, niech to będzie przyjemny czas dla was dwojga.
  • na koniec cyklu posłuchajcie całych utworów.

Niestety nie ma na rynku publikacji, która, wzorem serii książek How to teach… opisywałaby dokładnie proces umuzykalniania dzieci metodą Domana. W różnych źródłach jako takie harmonogramy pracy z dziećmi nieco się od siebie różnią. Niektórzy proponują, aby zestaw kilku utworów zmieniać całkowicie co tydzień, na stronie fundacji Ingenium zalecają, aby utwory prezentować dzieciom w sesjach 10-dniowych. Myślę, że podążając za instrukcjami dotyczącymi programów inteligencji można by się pokusić o stopniowe dodawanie i usuwanie poszczególnych pozycji z repertuaru. Polecam słuchać intuicji i obserwować dzieci:)

A dla tych, którzy nie mają czasu, siły ani zwyczajnie chęci bo upodobania zupełnie nie klasyczne polecam zwykłe puszczanie muzyki klasycznej dzieciom. Naukowcy mówią o znakomitym wpływie muzyki klasycznej na rozwój mózgu dzieci, zarówno spotify jak i youtube posiadają przygotowane listy gotowej wielogodzinnej muzyki klasycznej, jak i również muzyki klasycznej dla dzieci i niemowląt którą z powodzeniem można wykorzystać. Rodzicom słuchającym radia polecam również słuchania kanałów muzyki klasycznej a tym, którzy są również zainteresowani dwujęzycznością zamierzoną z językiem angielskim polecam ClassicFM – brytyjski odpowiednik naszych kanałów muzyki klasycznej i jak to zwykle bywa – znacznie lepszy.

Zapraszam do kolejnych wpisów dotyczących rozwoju muzycznego dzieci metodą Domana. W kolejnych wpisach opiszę jak zabrać się za wspieranie słuchu absolutnego u dzieci ale i jak zachęcić dzieci do aktywnego muzykowania z użyciem instrumentów.

Jak zawsze zachęcam również do komentowania oraz kontaktu.

Print Form